środa, 28 listopada 2018

Prośba

Zdarzyła się tragedia. Były uczeń mojej szkoły wjechał samochodem w przystanek powodując obrażenia kilku osób, w tym innego naszego ucznia szczególnie dotkliwie. Lekarze walczą o uratowanie nogi przed amputacją. Historia opisana jest tutaj https://pomagam.pl/dlaMarkaWerenc/dziekujemy/.
Nie śmiem prosić o wsparcie finansowe, ale ponieważ nie mam konta na Facebooku bardzo proszę Zaglądających do mnie o udostępnienie tej informacji jak największej liczbie znajomych w różnych miejscach. I jeszcze fragmenty lubianego przeze mnie bardzo wiersza Williama Blake`a, który chyba bardzo dziś tutaj pasuje.

[...] Dobroć ma bowiem ludzkie serce
Litość- ludzkie wejrzenie
Miłość- człowieka postać boską
Pokój- jego odzienie.[...]

Miłuj kształt ludzki w poganinie
I Żydzie, i Cyganie!
Gdzie Dobroć, Litość, Miłość mieszka
Tam Bóg ma swe mieszkanie.

❤️

czwartek, 15 listopada 2018

Teraz już świątecznie

Dziś już był przymrozek. Leszczyna przed domem zrzuci definitywnie liście, więc chyba pora zająć się przygotowaniami do świąt. W pierwszej kolejności oczywiście karteczki. Nazbierał się już cały koszyczek.








Dobra jesień

Zanim pokażę świąteczne karteczki chciałam jeszcze napisać kilka słów o jesieni. Bo o jesieni można bez końca. Bardzo lubię jesień i to z wielu powodów. Przywołuje mnóstwo ciepłych wspomnień, nieustająco wprawia w zachwyt i zamyślenie, obdarowuje niezliczonymi plonami, kwiatami, liśćmi i nostalgicznymi wieczorami. Tegoroczna była wyjątkowo ciepła, łaskawa i obfita. Jeszcze leszczyna cieszy pomarańczowymi liśćmi, jeszcze żółta chryzantema za oknem pachnie gorzkawo i raduje oczy. Trwaj chwilo!
Pamiętam nawet z przedszkola  tę oto sympatyczną piosenkę. Wygląda na to, że wywarła na mnie ogromny wpływ, bo u mnie wszystko jest tak, jak w tej piosence.

Idzie jesień z pełnym koszem
z pełnym koszem
Dobre rzeczy wam przynoszę
wam przynoszę.
Jabłka, śliwki, gruszki bery, pomidory i selery,
pomidory i selery.

Przyszła jesień do gosposi
do gosposi.
Czy gosposia o coś prosi,
o coś prosi.
Mam kapustę do kwaszenia,
dobre grzyby do suszenia,
dobre grzyby do suszenia.

Idzie jesień z wielkim koszem,
z wielkim koszem.
Zajadajcie! Bardzo proszę! Bardzo proszę!
Ludzie biorą te podarki i chowają do spiżarki
i chowają do spiżarki.


Z czasów wczesnej młodości utkwiły mi bardzo w sercu jesienne spotkania (bynajmniej nie z koleżankami)
 i długie spacery nad rzekę, do lasu, w różne odludne zakątki mojego miasta i w jego malownicze okolice. Młodzież rzadko spotykała się w kawiarniach, żeby nie natknąć się na jakichś nauczycieli (byłoby przechlapane do samej matury).
Po takich spacerach gorąca herbatka, ciasteczka i Niemen z winylowej płyty.

Mimozami jesień się zaczyna,
Złotawa, krucha i miła,
To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
Która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,
Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
A po ulicach w lekkiej jesieni
Fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina
Nieśmiertelnik żółty - październik,
To ty, to ty, moja jedyna,
Przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia, senny,
W parku płakałem szeptanymi słowy,
Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
Od mimozy złotej - majowy.

Ach, czułymi, przemiłymi snami
Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką. 


Jan Kochanowski opisując pory roku w przepięknej pieśni "Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary"zwrócił uwagę na inny dar - wino.

"Wino - jesień - i jabłka rozmaite dawa
Potem do gotowego gnuśna zima wstawa" 

Bardzo mi się to gnuśno podoba. Właśnie się zaczęło. Piwnica i spiżarnia pełna dóbr wszelakich. Pora z nich korzystać i odpocząć po pracowitym lecie i jesieni.
Niedościgniony mistrz Konstanty Ildefons też o tym pisał i to bardzo pięknie. I takiego poetyckiego oczekiwania na wiosnę życzę wszystkim.

 Oto widzisz, znowu idzie jesień -
człowiek tylko leżałby i spał...
Załóżże twój szmaragdowy pierścień:
blask zielony będzie miło grał.

Lato się tak jak skazaniec kładzie
pod jesienny topór krwawo bardzo -
a my wiosnę widzimy w szmaragdzie,
na pierścieniu, na twym jednym palcu.



sobota, 3 listopada 2018

Czas na kartki świąteczne

I ja zaczęłam robić świąteczne kartki. oto pierwsza z nich, ale nie jedyna. Zrobiłam sześć jednakowych bo bardzo spodobał mi się ten wzór. Znalazłam tutaj. Prawda, że śliczna? Dopiero się rozkręcam. Bardzo przydaje się 5 metrów blatu. Mogłam powyciągać wszystkie potrzebne klamoty. Wykorzystuję nowe wykrojniki i wycinanki od niezawodnej Iwonki.
A oto moja karteczka.

piątek, 26 października 2018

Kondolencje

Czasami trzeba podjąć się takiego tematu. Nie lubię robić kondolencyjnych kartek, ale koleżanka bardzo mnie prosiła. Skromna forma, bo nie może być inna.


czwartek, 11 października 2018

Wena

Wena chodziła za mną już od miesiąca, ale nie mogła zgrać się z Czasem. Wczoraj się udało i ukleiłam kilka karteczek. Śliczne kwiatowe papierki przyjechały do mnie z Niemiec (dziękuję Iwonko). Karteczki proste, kolorowe i radosne jak pejzaż za oknem. Pomysły z Pinteresta, bez którego nie umiem już funkcjonować.






poniedziałek, 8 października 2018

Pora wrócić

Trochę trwało, zanim ogarnęłam powakacyjną rzeczywistość. Wiele obowiązków zawodowych, domowych i rodzinnych skutecznie uniemożliwiało mi oddanie się ulubionym zajęciom. Oczywiście robiłam z doskoku jakieś pojedyncze prace, ale były one w większości "na wczoraj" i nie zdążyłam ich sfotografować. W weekendy trafiły się jakieś wyjazdy na borówki, na grzyby, na ognisko do znajomych, przyjazdy dzieci, do tego zbiory owoców (wyjątkowo obfite). A dzień coraz krótszy i ogólny brak motywacji do tworzenia.
W końcu jednak obiecane zaproszenia na osiemnastkę musiały się zmaterializować i oto są. Jubilatka nie życzyła sobie za wiele ozdób. Papier w łezki symbolizuje lekki żal za odchodzącym dzieciństwem. Myślę, że spełniłam jej oczekiwania. Dowiem się jutro.